XXV Bieg Zaślubin

By , 20 marca 2011 19:20

Sezon biegowy rozpoczęty :-) Dzisiaj Przemek biegł w Kołobrzegu, z którego donosi:

Nie mogło być inaczej jak w niedzielne południe stanąć na starcie XXV Międzynarodowym Biegu Zaślubin  w rodzinnym Kołobrzegu. Rekordowa frekwencja 606 odebranych pakietów startowych jak na kołobrzeskie warunki robi wrażenie. Choć pogoda nas nie rozpieszczała jedynie dwa stopnie i nieprzyjemny wiatr zapowiadały ciężka przeprawę.

Założenia przed biegiem były bardzo ambitne zejść poniżej 1h10. Trasa biegu to trzy okrążenia 5 kilometrowe w Parku Nadmorskim z czego około dwa kilometry promenadą nad samym morzem gdzie wiatr przeszkadzał najbardziej. Od razu na samym starcie ulokowałem się na plecach słynnego kołobrzeskiego maratończyka A.Wyganowskiego 66l i równym tempem przebiegliśmy większą połowę dystansu w tempie ok. 4.30 na zmianę chroniąc się od wiatru. W końcówce starczyło jeszcze sił na ostry finisz gdzie udało mi się wyprzedzić kilka osób meldując się na mecie na 185 miejscu z wynikiem 1.07.10 netto

Na trasie miałem najliczniejszą i najgłośniejszą grupę kibiców w składzie moja żonka Basia z Marcelkiem, Mama, Agnieszka, Julia i Tomek, który zmarzł najbardziej w dodatku dwoił się i troił robiąc piękne zdjęcia za co wszystkim bardzo dziękuje. Pozdrawiam także kołobrzeskich morsów którzy pobiegli rewelacyjnie.

Hurpa

Przemysław Kuczera 1:07:10 185/606

Przemek – gratulacje – 4:30 na 15km to zaczyna brzmieć groźnie :-) – na połówce nie mam co liczyć że pobiegniemy razem :-(

pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję KS

Maniacka 10

By , 19 marca 2011 18:52

Ostatnie tygodnie nie motywowały mnie do jakiegokolwiek startu w biegu masowym. Duże zaniedbania treningowe (szczególnie w bieganiu) kierowały mnie raczej do sektora kibiców, a nie na linię startu. Niemniej jednak uznałem, że Maniacka 10 – trzeci co do wielkości bieg w Poznaniu to dobra okazja żeby zobaczyć ile jeszcze przede mną pracy w obliczu imprezy w Suszu – więc zdecydowałem się, że biegnę. Pogoda była w w miarę ok. trochę wiało i na początku było zimno ale nie były to warunki do narzekania, tym samym argument śnieżycy czy burzy odpada przy tłumaczeniu wyniku :-)

Na starcie komplet zawodników – czyli ogromny sukces organizatorów – zapisy zostały zamknięte przed czasem z uwagi na osiągnięcie liczby 1.500. Trasa znana – dwa kółka dookoła Malty. W sektorze kibiców – Teść, który dzielnie kibicował pomimo wiatru. Tym samym tylko biegać !

Mój cel to zejście poniżej 50 minut co uznaje za minimum. Niestety pomimo porządnej rozgrzewki po trzecim kilometrze odezwała się kontuzja – ból stawu skokowego (muszę koniecznie coś z tym zrobić bo nie da się z tym biegać) – udało się zacisnąć zęby i jakoś trwać do końca. Tempo od początku w okolicy 4:45 – 4:50 cały czas w miarę równe pomimo wysokiego tętna. Generalnie biegło się wyjątkowo dobrze, nawet na ostatnich dwóch kilometrach miałem siły, żeby przyspieszyć poniżej 4:40 i średnia wyszła 4:44 co dało czas netto w okolicy 47:30 co jak na wszystkie okoliczności przyrody i początek sezonu uznaję za wynik satysfakcjonujący i dający podstawy do dalszy treningów – a przede wszystkim dający dużo frajdy z miło spędzonego przedpołudnia.

Hurpa – Przemo i Rafał do zobaczenia na półmaratonie 3.04.11

wyniki:

Krzysztof Stępień: 47:36 netto/48:34 brutto 693/1433   148 w kat M40 – pierwsza połówka :-)

Engadin Ski Marathon 2011

By , 15 marca 2011 22:16

Już tradycyjnie sezon cross-country zakończyłem maratonem Engadin. Tym razem wystartowałem w lepszej grupie (Hauptklasse A), na co zapracowałem sobie w roku poprzednim. Warunki były trudne, gdyż spadł świeży śnieg i generalnie czasy zawodników były gorsze niż w latach poprzednich. Pomimo to, udało mi się urwać kilkanaście minut i poprawić o prawie 1800 miejsc. Tym samym, na przyszły rok zakwalifikowałem się do jeszcze lepszej grupy (Elite C). Podchodząc do tego statystycznie-zimno, powinienem wygrać te zawody za dwa lata ;). Były ze mną moje dziewczyny Ania i Pola, dzielnie kibicowały mi i pozostałym ponad 10-tysiącom zawodników. Dzięki!
Oficjalne zdjęcia Engadin 2011
Czas: 2h:38m Miejsce mężczyźni: 2307/7683 GPS

Hurpaguns’kie dziecko – Laura Maria Sopilnik

By , 9 marca 2011 14:18

Wczoraj w Oxfordzie narodziła się Laura Maria Sopilnik. Ważyła 3,2kg. Serdeczne gratulacje dla mamy Oli, taty Marka (Charliego) i siostrzyczki Oli.

Wiem, że Marek przygotowuje się do triathlonu w Blenheim Palace, Woodstock, UK.
Nie będzie łatwo pogodzić wszystkie obowiązki, więc tym bardziej życzę wytrwałości i powodzenia.

Panorama Theme by Themocracy

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com