Debiut Hurpaguna Tymka & 10K by Misiek

By , 13 lipca 2011 8:47

W wieku 11 miesiecy Tymek rozpoczal swoja hurpagunska kariere  biorac udzial w zawodach serii „Splashathon” w dyscyplinie „Solo swim through magic hoop” (tego chyba jeszcze nikt nie robil – tak wiec od razu nowa dyscyplina w osiagnieciach klubu). Przy okazji Tymkowi udalo sie uzbierac £45 dla organizacj charytatywnej,  za co wszystkim ofiarodawca jeszcze raz chcielismy podziekowac.

Tatus przy okazji pognal przelajem 10km w czasie 55.42 (pozycja 116/300) w biegu Run Jericho (www.runjericho.com). Zapraszamy no fotorelacje.

Wheeler Triathlon Tour MTB Wałcz 2011

By , 3 lipca 2011 22:06

Zupełnie ponadplanowo Przemek namówił mnie na wyjazd do Wałcza na zawody organizowane w ramach cyklu Mistrzostw Polski Wheeler Triathlon Tour MTB.

Pomimo fatalnej pogody (jak wyjeżdżałem z domu było 13 stopni i padał deszcz) zdecydowałem się na start, miały na to wpływ przynajmniej trzy elementy – po pierwsze  jest możliwość spotkania się z kumplem z klubu i innymi znajomymi, po drugie jest to cykl organizowany przez niesamowitego człowieka Jurka Górskiego, po trzecie kolejny start wnoszący nowe doświadczenia w mojej krótkiej bo zaledwie 2 letniej karierze triatlonisty.

Już na miejscu okazało się, że decyzja było słuszna – trochę się ociepliło, przestało padać (chociaż przed startem jeszcze dopadła nas krótka ulewa), trasa okazała się bardzo przyjemna (chociaż mało terenowa) poza tym spotkałem kilku znajomych. Zaletą takich imprez w Polsce jest to, że ludzie w większości się po prostu znają – miło jest pozdrowić się czy zamienić słówko przed startem z połową zawodników. Na starcie razem z Przemkiem zameldował się nowy Hurpagans z Kołobrzegu – Zbyszek Brzozowski – był to jego debiut zarówno w barwach klubu jak i w triathlonie – tym większe gratulacje za wynik i podołanie wszystkim przeciwnością na trasie. Spotkałem także Jagnę – kumpelę z Akademii Triathlonu (startowaliśmy razem w Suszu i Środzie).

Wystartowaliśmy zgodnie z planem i w zasadzie cała trasa przebiegała bez niespodzianek – w jeziorze dwa okrążenia (ok. 750m ale w realu chyba trochę mniej) bez wychodzenia na plaże, rower (15km)  to ścieżki leśne wokół jeziora z przeprawą przez pełen uroku most-kładkę dla pieszych plus kawałek po asfalcie w gąszczu osiedlowych uliczek i bieg (4,8km) głównie asfalt, kostka i ubite drogi.

Wszystko odbyło się bez większych niespodzianek (Zbyszek się niestety wywalił na rowerze ale na szczęście nic mu się nie stało) i na mecie zameldowaliśmy się w następującej kolejności:

Przemek (1:07:33, ja 1:12:37, Zbyszek 1:13:17, Jagna 1: 1:17:43) i w zasadzie chcieliśmy jechać już do domów ale wywieszone zostały wyniki i okazało się,  coś czego nigdy w życiu bym się nie spodziewał – zająłem drugie miejsce w kategorii M40-49. tym samym dostałem srebrny medal i po raz pierwszy w życiu stanąłem na podium – warto było czekać 40 lat tym bardziej, że impreza mieści się w kategorii Mistrzostw Polski. Natomiast Jagna zdobyła 1 miejsce w swojej kategorii!!!

Ok. Wiem, że takie wyniki były przede wszystkim (no może w głównej mierze) efektem niskiej frekfencji ale co tam radocha była przeogromna.

Dziękuję Jagnie, Przemkowi i Zbyszkowi za super towarzystwo, gratuluję wyników i do zobaczenia następnym razem!

Przemek Kuczera 1:07:33 (0:11:24-33:02-21:57)

Krzysztof Stępień 1:12:32 (0:12:03-36:20-23-18)

Zbigniew Brzozowski 1:13:17 (011:45-38:41-22-37)

Hurpa ks

Panorama Theme by Themocracy

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com