Hurpa Carlo – podsumowanie

By , 25 sierpnia 2013 19:09

Na początek kilka danych:
Termin: 9 sierpień – 18 sierpień 2013 (9 dni jazdy i 1 dzień na powrót)
Trasa: ponad 930km po najpiękniejszych drogach Alp, ze Szwajcarii do Francji, Włoch i Monaco
Przewyższenie: 16km czyli średnio 1.8km pionowo w górę dziennie
Format: rowery szosowe z dwoma torbami na tyle
Noclegi: gdziebądź w namiotach
Pogoda: 1 dzień deszczu, wszystkie kolejne – pełna lampa
Skład: 3 hurpaguns: Marlon, Przemo, Kris

W sumie – Było super!
Trochę obawialiśmy się o to jak rowery szosowe z bagażami sprawdzą się podczas wyprawy. Jakby nie patrzeć nie są zaprojektowane do tego żeby obciążać je dodatkowymi 15kg i nawet zakup bagażnika nie jest sprawą prostą, gdyż tylko niektóre firmy produkują bagażniki do szos. Nasze obawy były na wyrost. Sprzęt sprawdził się znakomicie i nawet na najtrudniejszych przełęczach nie było problemów. Jednymi usterkami technicznymi były dwie „gumy”, które przy tych obciażeniach nie były niczym nadzwyczajnym. W sumie format szosa + bagaże z namiotami jest rewelacyjny, gdy celem jest przejechanie długich odcinków po normalnych drogach i bycie jednocześnie niezależnym od hoteli, rezerwacji, itp.
Sama trasa była spontanicznie planowana w trakcie wyprawy, a jedynym celem znanym od początku, było dojechanie do Monte Carlo (Monaco).
Już w trakcie jazdy we Francji okazało się, że większa jej część pokrywa się ze znaną trasą Route des Grandes Alpes z jeziora Genewskiego na Lazurowe wybrzeże. Map of route des grandes Aples.
Wjechaliśmy na nią za Chamonix i dojechaliśmy do Susa, w której odbiliśmy na Turyn. Po jednodniowym płaskim etapie przez Włochy wjechaliśmy na nią ponownie, tuż przed Sospel i Menton.
Po tygodniu jazdy, luźniejszy dzień w Menton na plaży i na koniec etap wzdłuż wybrzeża do Savony. Z Savony pociągiem do bazy w Szwajcarii.

Widzieliśmy wspaniałe miejsca i zdobyliśmy masę sportowych i życiowych doświadczeń. Przekroczyliśmy dotychczasowe granice tego co możemy dokonać i przejechać na rowerach. Przeżyliśmy wiele niezapomnianych chwil jak:
– narada w kwaterze głównej przy gorzkiej żołądkowej i pierwszy poranek z przełęczą Furka w tle,
– pobudka w sadzie przy nadjeżdżającym traktorze na długich światłach w oparach pryskanych chemikalii,
– kąpiel w rezerwacie żubrów w Szwajcarii,
– kąpiel w lagunie we Francji,
– widok nagle wyłaniających się, przepięknych górskich jezior,
– zalewający oczy pot w drodze na szczyt kolejnej przełęczy,
– ludzi z linami i rakami udających się w Chamonix w góry,
– niesamowity pod względem długości, szybkości i okoliczności, wieczorny wyjazd z Alp do Włoch,
– obstawę policyjną w stylu Tour de France w drodze na kamping we Włoszech,
– rozśpiewanego Włocha, który pilotował nas po włoskim wybrzeżu łamiąc wszelkie możliwe przepisy drogowe,
– przepych Monte Carlo,
– wszechobecny dźwięk świerszczy na kampingu w Menton,
– smak zimnego piwa po całym dniu jazdy w upale,
– fantastyczną promenadę z drogą rowerową w okolicach San Remo,
– i setki innych, które pozostaną w nas.

Happy days! Dzięki chłopaki! Hurpa!

Szczególne podziękowania dla Ani, Basi i Agnieszki za opiekę nad dziećmi i umożliwienie nam oderwania się od wszelkich zajęć i trosk dnia codziennego. Wielkie dzięki!

Zdjęcia

Etap 1, Etap 2, Etap 3, Etap 4, Etap 5, Etap 6, Etap 7, Etap 8, Etap 9

Hurpa Carlo – powrot

By , 18 sierpnia 2013 10:50

Wracamy z Savony do domu…

20130818-115010.jpg

20130818-155208.jpg

Hurpa Carlo – etap 9

By , 17 sierpnia 2013 7:39

San Lorenzo – Savona

20130817-084212.jpg
Ostatni etap zakonczony. Camping La Pergola – Savona.

20130817-143022.jpg

Hurpa Carlo – etap 8

By , 16 sierpnia 2013 12:21

20130816-132101.jpg
Menton – San Lorenzo

20130817-084807.jpg

20130817-084847.jpg

Hurpa Carlo – etap 7

By , 15 sierpnia 2013 13:34

Z powrotem we Francji:

20130815-143422.jpg
Jedziemy tak szybko dzieki specjalnym bananom:

20130815-143530.jpg

20130815-203916.jpg

20130815-194956.jpg

20130815-194939.jpg

20130815-194921.jpg
Kolejny fantastyczny dzien. Cel dnia – Monte Carlo – cel wyprawy. Dojechalismy tam na wieczor i raczej bylismy na swoich rowerach duzym kontrastem do zacumowanych przedrogich, przecudnych lodzi ,przypychu i bogactwa. Brudni, zmeczeni z kilkoma euro w kieszeni, wygladalismy jak z innej bajki. Absolutnie odjechane miejsce, ktore jest swego rodzaju wiecznie zywa wstawa materialistycznego bogactwa. Zjedlismy po lodzie i wrocilismy do Menton, na kamping wsrod gajow oliwnych i nieustajaco swierczacych zukow/swierszczy – niepowtarzalne miejsce.

20130816-131752.jpg

Hurpa Carlo – etap 6

By , 14 sierpnia 2013 8:42

Wyruszamy z Bussoleno…

20130814-094141.jpg
Lunch w Turynie, a wieczorem dojechalismy do do Cuneo. Ostatnie kilometry mielismy z policyjna obstawa – zapytalismy sie o kamping, a oni byli tak mili ze popilotowali nas do celu.
Jutro przeprawa przez gory na wybrzeze.

20130815-143032.jpg

20130815-103411.jpg

20130815-103446.jpg

Hurpa Carlo – etap 5

By , 13 sierpnia 2013 17:32

Najwyzsza przejezdna przelecz w Europie Col de I’Iseran 2770mnpm a na niej trzech Hurpaguns. Kolejne granice naszej sportowych mozliwosci przedefiniowane! Brakuje nam bardzo Ks, ktory niestety musial sie wycofac z wyprawy. Hurpa Ks – kolejnej nie mozesz opuscic!
Ten wspanialy dzien dedykujemy Przema synkowi – Marcelowi – Sto lat Marcel!
Wyjezdzamy dzisiaj z Alp na wloskie niziny w kierunku Turyn. Przed nami przelecz do Wloch…

20130813-183042.jpg

20130813-183146.jpg

20130813-183208.jpg

20130813-183226.jpg

20130813-183239.jpg

20130813-183247.jpg
Jestesmy na przeleczy. Przed nami droga do slonecznej Italii.

20130813-203103.jpg

20130814-093400.jpg

Hurpa Carlo – etap 4

By , 13 sierpnia 2013 17:13

Po kampingu i piwkach wieczorem poprzedniego dnia, bardzo ciezki etap z Passy do Val-d’Isére. Dojechalismy dopiero w nocy. Przejechalismy przez trzy przelecze. Zmeczenie daje juz o sobie znac.
Pagoda jest fantastyczna i czer(wie)niejemy z godziny na godzine.

20130813-161419.jpg

20130813-161644.jpg

20130813-161722.jpg

20130813-161736.jpg

20130813-183329.jpg

20130813-183347.jpg

20130813-183556.jpg

Hurpa Carlo – etap 3

By , 11 sierpnia 2013 20:52

Bardzo ciezki etap trzeci. Obudzil nas o 6:30 nadjezdzajacy traktor na dlugich swiatlach w oparach srodkow chemicznych, spryskujacy otaczajace nas jablonie. O siodmej sniadanie w Martigny i przelecze Forclaz i jakas tam mniejsza do Chamonix. Spod Mont Blanc do Passy na kemping (wow!!!)
Przed nami 13 przeleczy i 600km do wybrzeza – przynaniej taki jest plan.
Hurpa.

20130811-215203.jpg

20130811-215218.jpg

20130811-215232.jpg

Hurpa Carlo – etap 2

By , 10 sierpnia 2013 6:49

Pobudka. W tle przelecz Furka.

W drodze na szczyt Furki:

20130810-102021.jpg
A na Furce snieg:

20130810-113526.jpg

20130810-113619.jpg
Sniadanie i lunch w jednym:

20130810-131938.jpg
Jestesmy pod granica francuska. Na jutro rano mamy przewidziana przelecz do Chamonix.
Dzisiaj zaliczylismy 150k, kapiel w rezerwacie zubrow i morele pod ktorymi sie rozbilismy naszymi namiotami. Wspanialy dzien. Hurpa!

20130817-084648.jpg

Panorama Theme by Themocracy

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com