Glarnerstadtlauf 2013

By , 26 października 2013 21:15

Moja żona jest niesamowita!
Załapałem kontuzję i mówię do niej, że planowałem pobiec ten lokalny bieg jako ostatni szlif przed maratonem w Ticino.
Mówię, że jestem zaniepokojony, bo czuję że jestem w niezłej formie, a wygląda na to, że nie pobiegnę i mój start w Ticino jest pod dużym znakiem zapytania.
Wychodzę dzisiaj rano przed zawodami na rozruch, po trzech dniach przerwy od treningów w ramach leczenia kontuzji, i wracam do domu załamany. Nie jestem w stanie pobiec. Czuję, że będzie tylko gorzej.
Więc mówię do niej, że jestem załamany.
A ona: „O mój biedaku, nie przejmuj się – Pobiegnę za Ciebie.”
No i wstała, wbiła się w spodenki, koszulkę, buty, i pobiegła – pierwsze zawody w życiu i jednocześnie pierwszy trening. Oczywiście zrobiła życiówkę!
Nie żartuję – tu jest dowód.

Halwillerseelauf i życiówka

By , 18 października 2013 22:08

Cztery lata temu byliśmy z Anią w Beinwill am See na półmaratonie wokół jeziora Hallwiler w dwójkę. Czytaj tutaj.
W ostatnią sobotę w czwórkę: Ania, Pola, Maksiu i ja.

Cztery lata temu przebiegłem w 1:31:39, tym razem udało mi się wykręcić życiówkę 1:28:06.
Starzeję się jak czerwone wino ;)

Już za trzy tygodnie Maratona Ticino.

Hurpa!

Wyniki GPS

Panorama Theme by Themocracy

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com