Triathlon Czerwonak 2014 de première main – Fabian

By , 31 sierpnia 2014 18:10

Fabian: 23/08/2014 minęło pierwsze wydarzenie Cross Triathlon w Akwenie w Czerwonaku : 750m – 26,2km – 11,3km. Koniec lata się zbliża a temperatura dużo przyjemniejsza niż w Poznaniu miesiąc temu. Startowałem z kolegą Pawłem który bardziej się koncentrował na MTB w ostatnich latach ale lubi wyzwania i wszystkie dyscypliny triathlonu.
Raczej mała impreza 105 uczestników zapisanych, 90 startujących, atmosfera kameralna która mi się podoba. Nie ma stresu a widać że ludzie są tutaj aby się bawić.
2 cudzoziemców brało udział ! Ja i anglik który mieszka w Sevilii ale rodzinę ma w Poznaniu. Prawdziwa międzynarodowa impreza !!
Nie miałem specjalnego planu jeżeli chodzi o czas. To mój pierwszy X-Tri i wiem że nie jestem dobry na rowerze a trasa biegu ma górki. Powiedziałem koledze że mogę skończyć ostatni. No i co ? Ktoś musi być ostatni wszystko jedno!
Pływanie odbywa się w jeziorze które zazwyczaj jest rezerwowane dla wędkarzy. 100 osób będą ryby budzić i ten dzień mało z nich skończy na grillu.
Start by w parach co 10 sekund. To ma taki plus że nie ma tłumu w wodzie i jak nie ma tylu uczestników, zostajemy mniej więcej razem a rywalizacja jeszcze ma sens.
Zdecydowanie lubię pływać w otwartej wodzie. 12,5 minut póżniej wchodzę do strefy zmian. W jednej książce na temat treningu triathlonskiego który KS mi dał czytałem że trzeba się spodziewać że w każdym triathlonie coś nie będzie się odbywać według planu. Mądry facet to pisał !
Zegarek GPS/Tętno wsiadł jak wychodziłem z wody. To będzie pierwszy raz od 1,5 roku że jeżdżę/biegam bez tego. Zaczynam jeździć i po kilkaset metrach spróbuję brać coś do jedzenia z torebki rowerowej i… wszystko mi wpadło z ręki.
Trasa rowerowa która się składała z dwóch pętli 13km jest trudna (jak dla mnie co najmniej) : piach na dół zjazdu po 5km i… się rozwalam raz i tak samo drugi raz na koniec pierwszej pętli tracąc czas z walką z niemiłem łańcuchem który zdecydował się zahaczyć w pedałach. Od zewnątrz wyglądam prawdopodnie śmiesznie, trochę a la Buster Keaton chyba. W drugiej pętli wiem gdzie mam jeździć a gdzie nie. Lepiej mi idzie i kończę po 1h24. Mizerny czas ale jestem cały.
Bieg się zaczyna jako trasa terenowa z dziurami i fose na ścieżce. Ciekawy początek. Wolno biegam ale dobrze się czuję. Zacząłem od 3 tygodnie trenować dla maratonu w Poznaniu na październik i czuję że naturalnie biorę tempo w którym najczęściej trenuję. Nie będę bić rekordu. Nie po to tutaj jestem i się oszczędzam ;-)
Wiem że trasa wiedzie na Dziewiczą Górę (145m) na piątym czy szóstym kilometrze ale po 4km trasa nadal jest raczej płaska. To mnie nie niepokoi bo to znaczy że kąt pochylenie będzie gwałtowny. Nie spieszę się i spróbuję odpoczywać biegnąc regularnie. Na końcu to idzie do góry.. stromo jak się bałem. 50m muszę chodzić ale resztę mogę jeszcze przebiec do szczytu wyprzedzając 2 osoby które szybszej biegały wcześniej.
Szczyt na reszcie !, Zostaje tylko 6km idąc w dół. Pierwszy raz w tych zawodach widzę wolontariuszy który rozdają wodę i kurtynę wodną.
Mam jedną pretensję do organizacji. To jest pierwszy punkt wyżywienia od początku. Już startowałem ok. 2h20 temu a ostatni nie jestem. Trochę mało nie ? Na T2 brałem z sobą 1/2l Iso który zawsze mam w skrzynce w razie czego. Dobra inspiracja, nie przeżył bym do końca bez tego.
Biegnę dalej, trasa jest łatwiejsza a… 1,3km przed metą, straż pożarna rozdaje wodę. Miłe zaskoczenie ale dziwne nie ? Osobiście widziałbym punkt wyżywienia tuż po strefie zmian i na szczycie. Tym bardziej że szczerze mówiąc, w regulaminie układ punktów nie był jasno tłumaczony.
Wszystko jedno nie skończyłem ostatni w 2h 58. Zmęczony ale zadowolony. Krajobrazy podczas biegu były fajne w polach i w lesie, pływanie wygodne i trasa rowerowa MTB dała trochę więcej doświadczenia na zawodach.
Dopingowanie miałem na trasie . Moja kochana Marcelina, KS z córeczką i większość rodzinny Pawła który kończył 13 minut przede mną z super czasem na rowerze. Oni robią wrażenie kiedy zaczynają krzyczeć ! Inny zawodnicy byli zazdrośni ! Dzięki bardzo za kibicowanie !
Czuję że dużo więcej osób będzie uczestniczyć w tej imprezie za rok. Pierwsze udane wydarzenie dla organizatorów.

Triathlon Czerwonak 2014

By , 25 sierpnia 2014 14:31

Fabian idzie w zaparte i nie odpuszcza – wyjątkowo mu ten triathlon podpasował :-)

W sobotę w podpoznańskim Czerwonaku, na skraju uroczej Puszczy ZIelonka (wiele razy miałem przyjemność jej eksplorowania na mtb – polecam) odbył się pierwszy triathlon mtb.

Trochę niestandardowy dystans potwierdził, że organizatorom chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę a nie przynależność do PZTri czy też innej ITU :-)

Pływanie to 750m wzdłuż jeziora, a więc bez zawracania i ścisku na bojkach – po prostu startujemy na jednym brzegu a wychodzimy na przeciwległym, dodatkowo start w parach co 10sek, rower 26km po lasach puszczy i bieg przełajowy 11km z kulminacyjnym podbiegiem na Dziewiczą Górę – na której wbrew nazwie była tylko kurtyna wodna :-(

Całość zapowiadała się świetnie, szczególnie że pogoda dopisała i można było trochę pokibicować. Fabian z wody wyszedł z trzynastym (na 90 starujących) czasem, potwierdzając tym samym swoją świetną formę pływacką. Trochę stracił na rowerze i bieganiu – ale myślę, ze zabawa była super i był z siebie zadowolony (tak przynajmniej wyglądał na mecie).

Ostatecznie zawody zakończył na 76 miejscu z czasem 2:57:51 – czego mu ogromnie gratuluję.
PS z tego co wiem to jeszcze nie koniec w tym sezonie. Fabian czekamy na komentarz!

Panorama Theme by Themocracy

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com