Hurpagun na Everest Marathon

By , 15 maja 2013 20:49


Krzysztof Stępień wyleciał dzisiaj z Poznania na Everest Marathon. Jest to środek do celu osiągnięcia jego osobistej amibicji przebiegnięcia marathonu na każdym kontynencie, jednocześnie możliwość na wykorzystanie talentu fotograficznego i zrobienia niepowtarzalnych fot. Europa i Afryka już zaliczone. Teraz czas na Azję.
Powodzenia Ks! Trzymamy kciuki! Hurpa!!!
Everest Marathon

http://www.youtube.com/watch?v=oCgB7Wbiw08

Plan:

May 16 Land in Kathmandu
May 17 Half-day morning sightseeing in Kathmandu
May 18 Fly Kathmandu to Lukla
Time:  35 min
Altitude: 2860mTrek to Phakding
Distance: 8 km approximately
Time: 2-3 hrs
Difficulty: Moderate
Altitude: 2652m
May 19 Trek to Namche Bazaar
Distance: 15 km approximately
Time: 5-6 hrs
Difficulty: Moderate to Strenuous
Altitude: 3446m
May 20 Acclimatization halt at Namche Bazaar
Altitude: 3446 m
May 21 Trek to Thyangboche Monastery
Distance: 10 km approximately
Time: 4-5 hrs
Difficulty: Moderate to Strenuous
Altitude: 3867m
May 22 Trek to Dingboche
Distance: 12 km approximately
Time: 5-6 hrs
Difficulty: Moderate to Strenuous
Altitude: 4358m
May 23 Acclimatization halt at Dingboche
Altitude: 4358m
May 24 Trek to Lobuje
Distance: 9 km approximately 
Time: 5 hrs
Difficulty: Moderate to Strenous
Altitude: 4928m
May 25 Trek to Gorakshep
Distance: 6 km approximately
Time: 5 hrs
Difficulty: Moderate to Adventurous
Altitude: 5160m
May 26 Acclimatization halt at Gorakshep.
Early morning hike up to Kalapatthar View point
Distance: 2 km
Time: 2-3 hrs
Difficulty: Moderate
Altitude: 5545m (highest point of the trek)
May 27 Trek to Everest Base Camp
Distance: 6 km approximately
Time: 3-4 hrs
Difficulty: Moderate
Altitude: 5364m
May 28 Rest day at Everest Base Camp
Altitude: 5364m
May 29 MARATHON DAY: Everest Base Camp to Namche Bazaar
Distance: 42.195 km (FULL MARATHON)
Time: Depends on you
Difficulty: Adventurous
Altitude: 5364m-3446m
May 30 Rest in morning. Afternoon trek to Monjo
Distance: 8 km approximately
Time: 4-5 hrs
Difficulty: Moderate
Altitude: 2850m
May 31 Trek back to Lukla
Distance: 10 km approximately
Time: 4-5 hrs
Difficulty: Leisurely pace
Altitude: 2860m
June 01 Morning flight to Kathmandu
Time: 35 minute
Altitude: 1336m
Afternoon at leisure
June 02 Free day in Kathmandu.
Options available:
i. Mountain Flight (Advance booking required)
ii. Sightseeing Tour
June 03 International departure.

5 Responses to “Hurpagun na Everest Marathon”

  1. beata pisze:

    witam,

    potwierdzam, Krzysiek wyleciał i dotarł do Kathmandu. Z tego co raportował przez telefon, miejsce jest urokliwe, choć wszędzie widoczny jest indyjski stosunek do czystości. Oznacza to mniej więcej gigantyczny syf, ale przecież nie wyleciał z Sanepidem, więc nie ma to większego znaczenia.
    Ludzie – uczestnicy tego przedsięwzięcia – współbiegacze -są sympatyczni głównie dzięki temu, że podobno już niczego nie muszą nikomu cokolwiek udowadniać, bo swoje zrobili., czyli oznacza to najprawdopodobniej to, że w kwestii bytu materialnego nie bardzo się martwią o jutro i zaczęli dbać o swoje dobre samopoczucie i spełnianie ambicji pozazawodowych. Średnia wieku jest też dość intrygująca, bo Krzysiek jest w gronie młodszych, co każe mi się martwić o jego kumpla, który razem z Krzyśkiem wyleciał…Chodzi o to, że facet jest lekarzem i jak się komuś do tego przyzna, to może się okazać, ze zamiast biegu i relaksu, do którego dążył znowu się znajdzie w robocie i to w dodatku w niekoniecznie komfortowych warunkach.
    Część uczestników podobno ma jakąś już tam ekstremalną sportową historię, co było widać na śniadaniu w hotelu, bo część odziała się w koszulki w stylu: ultramaraton 350 km na Saharze, bieg w kosmos, siedmiogodzinne pływanie pod wodą itd…
    Poradziłam Krzyśkowi, żeby dla powalenia gnoi ubrał się w koszulkę w stylu – od trzech lat rozładowuję kartony w Biedronce, ale nie zabrał takiej, bo nikt jeszcze tej konkurencji nie wytrzymał. Ma jednak jakąś w stylu – uczestnictwo w 10 minutowym biegu przełajowym w gminie Chwaliszewo i czuję, że tym też może wygrać napiersiowo – tekstylną konkurencję. W każdym razie jest póki co dobrze – NASI GÓRĄ…ORZEŁ MOŻE ;)))

  2. beata pisze:

    hej,

    choć frekwencja tu marna to obiecałam, że będę donosić o losach Krzyśka. Dwa dni nie miałam z nim kontaktu, ale z dzisiejszego sms-a wiem, że są na wysokości 5000, brakuje im już tlenu, drętwieją nogi i ręce, często się wtedy sika i nie można spać. Słowem – idealne warunki przed maratonem, bo dodatkowo są zmęczeni i pewnie wygłodzeni. Widoki są za to podobno obłędne i pewnie choćby dlatego warto tam wleźć, bo do samej idei zbiegania w tych okolicznościach przyrody odnoszę się….ale nie napiszę, bo to portal sportowy przecież ;)

  3. Kris pisze:

    Dzisiaj wielki dzien! Biorac pod uwage roznice czasu, Krzysiek najprawdopodobniej jest na trasie lub juz na mecie. Trzymam kciuki! Beata prosze daj znac…

  4. Kris pisze:

    Hej, tu ania
    Beata, uwielbiam twoje pismiennictwo! Szwagier, trzymam kciuki, dajcie znac co i jak, czekam z niecierpliwoscia na foto relacje z tej wyprawy.
    Hurpa
    Matka (aktualnie) karmiaca

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Panorama Theme by Themocracy

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com