Hallwilersee Lauf i Bieg Przemysła

By , 11 października 2009 18:44

hsl_cmyk

Weekend pod znakiem startów jesiennych. W odległych od siebie miejscach na liniach startu zameldowali się: Krzysztof Tomczak i Krzysztof Stępień (czekamy na jakieś wieści z NY od Łukasza). Myślę że oba biegi były udane a i czasy na miarę możliwości bardzo przyzwoite.

Hallwilersee Lauf – półmaraton – Krzysztof  Tomczak

Od rana do samego startu deszcz sie lal strumieniami i nie zapowiadalo sie na przyjemny bieg. Chyba w nagrode za to że sie nie wycofałem, minute przed, przestalo padać i już w trakcie nie spadła ani kropla. Start popołudniowy w 5-cio minutowych odstępach na podstawie przewidywanego czasu. Trasa 30% asfalt 70% polna ścieżka wokół jeziora i zamku. Organizacyjnie impreza bez zarzutu, a i atmosfera bardzo fajna. Potencjał na życiówkę wysoki 7/10, w tym roku zaniżony przez lekkie błoto.

W programie, obok pół-maratonu, były jeszcze inne dystanse i biegi zespołowe, między innymi 10K. Ogółem pociło sie 7tys. osób.

Mój czas 1:31:49, miejsce w kat. wiekowej 125/683 i ogólnie wśród mężczyzn 391/2586.

Polecam na przyszly rok Hallwilerseelauf 2010. NOWE ZDJĘCIA Z HALLWILLERSEE !!!  – 14.10.09

XXVII Bieg Przemysła – 10,89km – Krzysztof Stępień

Przy okazji organizacji poznańskiego maratonu (największy maraton w Polsce) na poznańskiej Malcie miałem przyjemność pobiec sobie dwa kółka – 10,89km. Było sympatycznie chociaż nie tak dobrze organizacyjnie jak przypadku Interrun dwa tygodnie temu. Pewnie dlatego, że cały nacisk organizatorów był skupiony wokół maratonu. Było nie było start udany, pogoda dopisała – 13 stopni, lekko pochmurnie trochę silny wiatr. Oczywiście jak to u Hurpagunsów – publiczność dopisała – podziękowania za kibicowanie dla Basi, Przemka i Marcela.

Jak na moje możliwości czas dobry netto 58:20 (miejsce 156/203  startujących – 44 miejsce grupie wiekowej).

Kilka fotek z obu imprez w galerii.

4 Responses to “Hallwilersee Lauf i Bieg Przemysła”

  1. przemo pisze:

    Gratuluję wszystkim udanych występów mi niestety pozostała rola kibica w niedzielę podczas meczu w nogę skręciłem staw skokowy z uszkodzeniem wiązadeł. dzisiaj byłem u ortopedy 4 tyg zwolnienia – traktuję to jako totalne roztrenowanie czyli recepta wściekłe psy :) i zimny browar.

    pozdrawiam wszystkich
    Hurpaguns

  2. ks pisze:

    Przemo – szczerze współczuję i życzę szyyyybkiego powrotu do zdrowia i formy. Co do recepty to wybrałeś chyba najlepszy wariant :-) Tylko uważaj na psy bo wiem z autopsji, że potrafią nieźle pogryźć.
    pozdrawiam ks

  3. Kris pisze:

    Hey Przemo,
    Pilka nozna to „evil game”! Moje wiezadlo krzyzowe, a raczej jego brak tez jej zawdzieczam.
    A co jakbys obok wscieklych psow zapodal basenem z bojka miedzy nogami? Triathlon to super dyscyplina, prawie zawsze mozna cos trenowac – nawet podczas kontuzji. (oczywiscie z rozsadkiem)
    Szybkiego powrotu do formy.
    Pozdry,
    K

  4. przemo pisze:

    już pomału dostaję w domu kota oczywiście nie miałem zamiaru przebimbać tego okresu. Pozostaje rzeczywiście basen i muszę się tam katować bo kilogramów przybywa, dzięki za dobre słowo

    pozdrawiam

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Panorama Theme by Themocracy

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com